trzeba wrócić do PRL-u

gdzie emeryturę uzyskiwało się po oddaniu gruntu na skarb państwa. To było uczciwe rozwiązanie, gdyż chłop przekazując swój warsztat pracy państwu uzyskiwał od niego emeryturę bez konieczności płacenia składek. Obecnie ojciec zapisuje synowi gospodarstwo a od państwa oczekuje, że go weźmie na utrzymanie. Państwo będzie mogło zarządzać gruntem i albo go zalesić albo scalić. Druga sprawa, że brak emerytur sprawi, że milionom ludzi na wsi zajrzy prawdziwa bieda w oczy… Czytaj dalej ...

Woda, głupcze!

Ryszard Kapuściński przewidywał, że XXI w. będzie wiekiem wojen o wodę. Jego prognoza właśnie się sprawdza. Woda w Polsce Bodajże w filmie „Korporacja” jest przykład miasta (Am. Pd. lub Śr., nie pamiętam teraz), w którym woda jest własnością prywatnej firmy. Jest własnością do tego stopnia, że mieszkańcom nie wolno nawet zbierać „bezpłatnej” deszczówki. I jest bardzo, bardzo droga. Nie będę tu wnikała w moje podejście do „świętego prawa własności” (o którym nie umiałabym rozmawiać, np. z Indianami, oczywiście tymi, którzy przeżyli zagładę) ale jestem głęboko przekonana, że są rzeczy, których prywatyzować nie wolno i które nie zawsze muszą stanowić zyskowny towar (lub nawet towar luksusowy, dostępny jedynie nielicznym). To prawda, że w naszym kraju buduje się bardzo wiele a przecież wciąż jeszcze są ogromne potrzeby w zakresie drogownictwa, kolei czy energetyce. Nie mniej, musimy już teraz znaleźć sposoby i środki, by jak najwięcej cennych kropli zatrzymać. Wchodzi nowy podatek „od deszczu”. Coraz więcej budynków ma rynny, które odprowadzają deszczówkę wprost do kanałów ściekowych. Deszczówka po przepłynięciu przez rynnę, automatycznie staje się „ściekami”, na których odprowadzenie należy zapłacić. Może równolegle z takimi opłatami powinny zaistnieć jakieś programy dofinansowujące modernizację budynków pod kontem wykorzystania deszczówki? A może już są i należy je promować? I zbiorniki retencyjne bo wciąż jest ich zbyt mało. — O Kryzysie Czytaj dalej ...

Re: Dystrybucja Polska nie płaci

Zgadzam się. „Polska jest krajem, gdzie prowadzenie samochodu po spożyciu alkoholu jest nagminne, tysiące ludzi zostały skazanych w podobnych sprawach. Jest co i z czym porównywać. Ciekawe, jaki zapadnie wyrok.” Myślę, że bardzo łagodny, ot, pacnąć w łapkę i „nie rób tego wiecej, chłopczyku”. ” Być może zniesienie celibatu, kochająca rodzina, dom, dzieci, zmieniłyby trudną sytuację księży, zmniejszyłyby przypadki pedofilii i alkoholizmu.” No właśnie. Kościół katolicki chyba w głębokim średniowieczu narzucił celibat z jakichś tam powodów. Chodziło o to, żeby zgromadzone dobra zostały w kościele, a nie rozchodziły się po rodzinach księży, gdzieś wyczytałam taka teorię. Bardzo możliwe. Jestem ateistką, ale bywam tu i ówdzie w kościołach z okazji. Kościoły anglikańskie nie są „wypasione”, surowe, tam się przychodzi pomodlić do swojego boga. Pastorowie mają rodziny, jest normalnie. A Watykan ciągle się trzyma instytucji starych chłopów udawajacych, że poczuli powołanie, ich życie ziemskie nie dotyczy, tacy święci…. W dawnych czasach taki świety udawał się gdzieś do lasu, zostawał pustelnikiem, a nie w splendory jakieś tam… Czytaj dalej ...